Co to się działooooo! Mój murowany faworyt za którego dałbym sobie głowę uciąć .... i bym kurwa nie miał teraz głowy! Szwajcaria w standardowym ustawieniu 1-9-1 wypracowała sobie remis w pierwszej połowie, w drugiej wypuścili tego jednego napastnika, gol na 1:0 dla nich, no i koniec... parę razy krzyczało się "Gooooolaaajezussssmariaaaaa" po akcjach hiszpanów, no ale stało się faktem, że mistrzowie Europy przegrywają pierwszy mecz na mundialu, trudno żyje się dalej. O Chile - Honduras wypowiadać się nie będę, bo nie widziałem. Argentyna za sprawą Higuaina i jakieś koreańskiego kamikaze ( przybyłego pewnie z Japonii ) wygrała 4:1, no i mamy już jakiegoś konkretnego lidera klasyfikacji strzeleckiej!:) Grecja zachowała szansę na awans, pragnę też nadmienić iż bramkę dla Nigeryjczyków strzelił Kalu Uche ( pamiętacie go jeszcze? bo ja tak!:) ). No i na deser spotkanie Francja - Meksyk !! Liczyłem, że Meksyk odprawi żabojadów do domu i tak też się stało! Trójkolorowi teoretycznie mogą jeszcze grać dalej, ale nie oszukujmy się , nie pokazują nic:) Od czasu stracenia Zidana grają piach, powodzenia za cztery lata! A kibice Meksyku na trubynach świętowali! Ja zresztą też zadowolony! :)
Co za nudy! Holandia 2 : 0 Dania, wiało patologią na boisku... bramka samobójcza i strzał kogoś tam nawet mnie nie pobudziły, zasnąłem na meczu, to jeszcze mi się nie przytrafiło... :D Kolejny mecz Kamerun 0 : 1 Japonia, nie widziałem nie wiem co powiedzieć po wyniku wnioskuję, że ninja pokzali na co ich stać, nie tylko na studia nie chodzą, ale i w piłkę cos grają! :) Włochy 1 : 1 Paragwaj tutaj pomocna będzie moja rozmowa z pewnym Aleksandrem "A - A Włochy - Paragwaj ? obstawiać na Włochów ? R - Nie, bo nie wiadomo co się może stać, to cwaniacy ale są starzy i niedługo umrą, więc mogą zremisować np." niestety postawił na Włochów i przegrał 3 zł ... szkoda :D Na meczu nudą wiało paragwajczycy strzelili gola, włosi jak to włosi jakoś im udało się wyrównać i mają punkcik. Wtorek, mecze rozpoczęły się od starcia Słowacji i Nowej Zelandii, ponoć Słowacją murowany faworyt, ale czytam na Gazeta.pl, że gol ze spalonego, że bramka w doliczonym czasie gry, i coś tak ogólnie niemrawo, oj kariery słowakom na mistrzostwach nie wróże...O 16stej czasu naszego szlagier - Portugalia - Wybrzeże Kości Słoniowej, 0:0 kurczę po mojemu to wiało nudą i starymi ludźmi ! Przygotowywałem się na 3;2 dla portugalczyków i piekny mecz, a tu lipaa.... Zawiodłem sie :/ Mecz Brazyli - Korea Płn. też nie zachwycił, oglądałem drugą połowę, ale Canarinhos zrobili swoje, Maicon strzeliłł, Elano strzelił i 3 pkt są więc są małe powody do radości, tym bardziej, że typy moje z bet-on-home sprwadzają się :) Do zobaczenia jutro!
Troszkę meczów już przebrneliśmy, bramek mało ( prócz pogromu Niemców nad Australijczykami ), ale za to kartek się posypało! Niedzielę możemy nawet śmiało ogłosić dniem czerwieni na boiskach, i bynajmniej nie ze względu na jakieś makabryczne sceny podczas gry. Zacznijmy jednak od soboty. Pierwszy mecz Korea Płd. kontra Grecja zakończył się zwycięstwem komunistów 2 do 0, powiem że nie spodziewałem się tego i obstawiałem odwrotny wynik, ale teraz wyszło jaki postęp poczynili azjaci w przeciągu ostatnich lat. Zamiast ciągłych fauli i brzydkiej gry zaczynają kobimnacyjną, szybką techniczną piłkę! Co zdecydowanie jest na plus dla nich, wróżę im nawet wyjście z grupy. Drugi mecz w grupie B - Argentyna - Nigeria skończył się wynikiem 1;0 dla tych pierwszych, bramkę zdobył G.Heinze co było dość niespodziewanę zważywszy na to, że Argentyna ma obecnie najlepszych napastników świata ( Messi, Higuain, Tevez, Milito, Aguero ... ) no ale cóż, mogłoby być więcej gdyby nie ich nieskuteczność, a i Nigeria nie ograniczała się do samej obrony co mogłoby się niemile skończyć dla latynosów.
Rozgrywki w grupie C zainicjował mecz Angli z USA wielki hit wieczoru na świecie! Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia Stevena Gerrarda, już w 4tej minucie zdobył on bramkę po kapitalnym podaniu z głębi pola. Co najsmieszniejsze, niektorzy kibice w Anglii nie widzieli bramki bo kanal na ktorym wyswietlany byl mecz wlaczyl .... reklamę! ( nie taki Polsat straszny jak go malują ). Później nie było tak kolorowo dla brytyjczyków, jankesi podwinęli rekawy i ruszyli do natarcia, zdobywając kuriozalnego gola, gdyż golkiper rywali wypuścił piłkę z rąk a ta wpadła do bramki ... A tak się wyspiarze śmiali z naszego Łukasza "Wbiję do własnej bramki" Fabiańskiego i Tomasza (Wpusz)Kuszczak! Drugi mecz tej grupy znacznie gorzej notowanych drużyn Algierii i Słoweni zakończył się zwycięstwem byłych rywali w el. Polaków, po golu jakiegośtamgościa, pierwszą czerwoną kartką dzisiejszego dnia został ukarany piłkarz Algierii, notabene wszedł w drugiej połowie, dostał jedną żółtą, później drugą, i bye bye maszkaro...
Dziś byliśmy także świadkami pierwszej kolejki rozgrywek w grupie D, gdzie z góry założono że pierwszy mecz będzie meczem drużyn walczących o drugie miejsce w grupie Ghany i Serbi. Tu meczyk także niespecjalnie widowiskowy parę akcji jednej i drugiej drużyny. Nadchodzi druga połowa, czerwoną kartką zostaje ukarany piłkarz Serbii i musi opuścić boisko, tak jak w poprzednim meczu, zwycięża drużyna o większej ilości graczy na boisku. Tym razem po rzucie karnym ( Kuzmanovic dotknął ręka w powietrzu i jeszcze się kłócił "ale ja nic nie poczułem! to niemożliwe!" ), sytuacja wykorzystana i zwycięstwo Afrykańczyków. Wynik drugiego meczu z góry był przesądzony, Niemcy rzucili się na Australijczyków najpierw trafił Polak, później drugi Polak, w drugiej połowie za beznadziejny faul wyleciałz boiska jeden z reprezentantów australii. Trzecie trafienie w końcu było zaliczone dla'prawdziwego'Niemca, za to czwartą bramkę zdobył brazyliczyk.... fajnie nie ?:D Mały pogrom - 4:0, można było się spodziewać ... zobaczymy jak to będzie dalej.
Najważniejsza infromacja, z moich wnikliwych analiz wynika, że sędziowie naprawdę dobrze prowadzą turniej, mimo dwóch błędów, z wyrzuceniem australijczyka i ręką Niemca w polu karnym ( co raczej nie wypaczyło wyniku spotkania ) można być bardzo zadowolonym z ich pracy. Druga ważna informacja, na razie dwa obstawione mecze ładnie weszły i można czekać na następne 'pewniaki' :) Cya soon!
Sprostowanie: komuniści żyją na północy Korei, ale kto ich tam wie... :D
Bardzo dobry mecz na początek mistrzostw, od początku rozpoczął groźnie Meksyk stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji, kombinowanych koronkowych akcji, w których głównym niebezpieczeństwem dla gospodarzy był Giovanni Dos Santos. Piłkarzom z Ameryki Północnej udało się zdobyć nawet w pierwszej połowie bramkę ... ale ze spalonego. Przeważali praktycznie całą pierwszą połowę dopiero w końcówce kilka razy groźnie w przeciwnym kierunku ruszyli gospodarze. Druga połowa zaczęła się podobnie lecz chwilę później to reprezentanci RPA cieszyli się ze zdobytej bramki, Tschubalala dostał długą piłkę, i huknął jak z armaty na bramkę Pereza, który nie miał nic do powiedzenia. Przebieg meczu błyskawicznie się zmienił, od tej pory drużyna z Afryki zaczęła przeważać i dążyć do podwyższenia, gdyby nie dobra obrona, i odrobina szczęścia spotkanie mogłoby się zakończyć zwycięstwem RPA. Gdy wydawało się że mecz będzie upływał do końca pod naporem RPA nastąpił kolejny zwrot, wprowadzony Blanco posłał idealną piłkę gdzie czekało trzech meksykanów, z których 'kropkę nad i' postawił Marquez posyłając piłkę do siatki tym samym doprowadzając do wyrównania. Mecz skończył się takim wynikiem jaki przewidziałem - bramkowym podziałem punktów ;) Parę moich odczuć, komentarza Szaranowicza już mi się nie chce słuchać, mimo iż go bardzo lubię, ale po prostu wymiękam przy niektórych stwierdzeniach. Bardzo elektryzująca była gra meksykańskiego bramkarza, co chwilę przyprawiał o zawroty głowy całą jego drużynę, sądzę że w następnym spotkaniu już go nie ujrzymy. Na pochwały zasługuje sędzie, który nie popełnił praktycznie żadnych błędów, oby tak dalej!
Francja 0 : 0 Urugwaj
Kurcze, spodziewałem się widowiska, pierwszy mecz utytułowanych drużyn a tu klapa! Dawno się tak nie rozczarowałem ( skłamałem, ostatni mecz orłów to rozczarowanie :D ), na boisku wiało nudą i starymi ludźmi. Co z tego, że Francuzi mieli miliard strzałów a z boiska wyleciał jeden zawodnik z Urugwaju skoro nie było pięknego futbolu, a co najważniejsze goli :( Nie ma co tu się rozpisywać ale jeżeli Francja chce powtórzyć sukces sprzed czterech lat to musi się więcej napocić w nastepnych spotkaniach.
Po dwóch pierwszych spotkaniach w grupie A moimi faworytami zostają niewątpliwie Meksykanie i ich gra! Oby tak dalej, dwa zwycięstwa i awans do kolejnej fazy to niewątpliwie minimum na co ich może być stać :)
Już jutro rozpocznie się długo wyczekiwany mundial na Czarnym Lądzie. Coraz więcej deklaracji, coraz więcej problemów. Niedawno Diego Maradona ( obecny trener reprezentacji Argentyny ) powiedział, że jeżeli jego drużyna wywalczy złoto to przebiegnie się nago w centrum Buenos Aires. Więc czyżby on sam zbytnio nie wierzył w wielkość swojej drużyny, że składa tak idiotyczne zapowiedzi?
Na którymś z portali informacyjnych udało mi się dzisiaj przeczytać, że Samuel Eto obraził się na najsłynniejszego piłkarza Kamerunu w historii ( Rogera Millę ), za to że ten zarzucił mu, brak angażu w drużynę narodową. Piłkarz z Mediolanu obraził się, powiedział, że jest najlepszym strzelcem kameruńskiej reprezentacji, nazwał Rogera głupkiem i kazał siedzieć cicho. Nie ma to jak przerost ego.
Chyba każdy z nas oglądał ostatni mecz Hiszpanów przed mundialem, który zagrali z naszymi orzełkami? Cóż można się było spodziewać porażki dotkliwej, ale nawet ja nie myślałem, że wbiją nam tyle bramek. Z góry przepraszam jednego z kolegów, któremu poradziłem "aaaaa postaw na remis, bo ja w naszych reprezentantów wierzę." - tak to był błąd ;) Ale trzeba przyznać, że Hiszpania naprawdę pokazała wielki futbol, jeżeli w RPA zagra tak jak na ostatnim sparingu, można by w ciemno obstawiać na nich grubą kasę. Wierzę, że pokonają złe fatum, które jeszcze nigdy nie pozwoliło wygrać MŚ drużynie z Europy po za rodzimym kontynentem.
Aaaa, Ribery jedzie na mistrzostwa, a ja głupi przez ostatni miesiąc myślałem, że zabraknie go za gwałt na nastoletniej prostytutce ( "swoją drogą jak można prostytutkę zgwałcić, hehe" znajomo ?:D ), a tu jednak.
Cztery lata każdy z nas, fanów wielkiej piłki czekał na to wydarzenie. Po poprzednim mundialu gdzie niezasłużenie złoto zdobyła brzydko grająca drużyna włoska przyszedł czas na kolejne zawody o to cenne trofeum. Tym razem Włosi nie mają tak silnej drużyny, ale oczywiście nie można ich lekceważyć, w końcu są jedną z piłkarskich potęg. Moimi głównymi faworytami do tegorocznego sukcesu są brazylijczycy, hiszpanie ewentualnie holendrzy lub portugalczycy. Oczywiście kciuki będę trzymał za canarinhos i drużynę narodową Ikera Casillasa. Oczywiście niespodziankę mogą sprawić także inne drużyny, ale jak to będzie dopiero się przekonamy, w końcu rozpoczęcie już w ten piątek!
A przedsmak mundialowych emocji być może zapewni nam dzisiejszy mecz, w którym nasze orzełki sprawdzą formę aktualnych mistrzów Europy.